szara wykaligrafowana koperta
Data wybrana, zaproszenia przygotowane… nic, tylko udać się w gości i zapraszać! Nikt jednak nie daje samych zaproszeń do ręki (a przynajmniej taką mam nadzieję!), więc warto zadbać o to, żeby wyjątkowe doświadczenie zapraszania gości zaczynało się już na etapie przekazania koperty. Osobiście czy drogą pocztową – to już ma drugorzędne znaczenie, bo tak czy inaczej kopertę zaadresować musimy. W drugim przypadku adres zajmie po prostu więcej miejsca, ale zachwycać może również na odległość.

A zatem jak adresować kopertę, żeby nie tylko zagwarantowała doręczenie, ale i pozytywne wrażenia estetyczne?

Najpierw zasady!

Na początku zajmiemy się zasadami poprawnego wypisywania. Nie ma ich dużo, część jest grzecznościowa, ale wszystkie warto znać, żeby przypadkiem kogoś nie urazić.

  1. Odmieniamy nazwiska!
    Zaczynamy od rzeczy najważniejszej, a niestety bardzo często pomijanej: od odmiany nazwisk. Zapraszamy przecież Państwa Kowalskich, nie Kowalski, a więc i Nowaków, a nie Nowak. Chyba że akurat państwo wolą nie podlegać zasadom języka polskiego.
    W przypadku, gdy jesteśmy niepewni co do odmiany, warto sprawdzić poprawną formę w słowniku. Dbajmy o polszczyznę!
  2. Dużo imion? Kobiety najpierw
    Zasada jest taka: jak wymieniamy osoby, to zaczynamy od kobiety, a potem już sugerujemy się wiekiem. Czyli jeśli mamy rodzinę Nowaków (nie Nowak! bo mamy w pamięci zasadę nr 1), gdzie są Ania i Bartek, którzy mają dzieci: starszą Celinę i młodszą Dagmarę, to zapiszemy ich w tej kolejności: Anna, Bartosz, Celina i Dagmara Nowakowie.
  3. Czytelność ponad wszystko
    W przypadku rozdawania zaproszeń, naszym priorytetem jest to, żeby obdarowany mógł przeczytać, co jest napisane na kopercie. Można przymknąć na to oko, jeśli wręczamy osobiście, ale jeśli wysyłamy pocztą, to szczególnie powinniśmy zadbać o czytelność.
    Podejrzewam, że jeśli ktoś (albo komputer rozpoznający znaki) nie poradzi sobie szybko z zadaniem, to je porzuci, a byłoby szkoda! Dbajmy więc o to, żeby każdy mógł spokojnie rozczytać, gdzie przesyłka ma trafić.

Ufff! Mówiłam, że nie ma tego dużo. Znamy już zasady, to teraz przejdźmy do warstwy estetycznej – tej, gdzie można bardziej poszaleć.

A tak przy okazji – chcesz pięknie wypisywać koperty jak ze zdjęć? Mój arkusz do nauki kaligrafii poprowadzi Cię za rękę od zera do bohatera. 😉 Sprawdzone, przetestowane na dziesiątkach warsztatów!

Stalówką i tuszem…

W tym wpisie zapoznamy się z dwoma sposobami na szaleństwa, czyli używając pióra i brush pena. Klasyczny zestaw do wypisywania, który zawsze warto mieć pod ręką! Stalówką będzie łatwiej pisać mniejsze litery, brush pen natomiast jest trochę łatwiejszy w obsłudze.

jak adresować kopertę

Nie masz jeszcze doświadczenia ze stalówkami? Nic nie szkodzi, możesz dowiedzieć się podstaw w tym poradniku. Znajdziesz tam wszystkie potrzebne informacje o kaligrafowaniu, a tymczasem pokażę Ci, co dzięki kaligrafii można uzyskać.

Tak naprawdę to właśnie ze stalówkami możesz sobie pozwolić na największą dowolność kolorystyczną i ozdobną.

Mamy tu do dyspozycji cienką końcówkę, która może pisać małe litery (a niekiedy trzeba na kopercie dużo zmieścić). Jest ogromny wybór tuszy i farb, których można użyć, chociaż trzeba pamiętać, że nie każdy papier będzie dobrze współpracował z każdym tuszem – niektóre się średnio lubią. Trzeba nam wrócić do jednej z najważniejszych kwestii w kaligrafii, czyli gładkości papieru i jego faktury, bo ostatnie czego chcemy na kopercie to pajączkujący, rozlewający się tusz!

___

Zastanawiasz się, jaki zestaw do kaligrafii będzie najlepszy na początek? Na szczęście już nie musisz, bo wszystko opisałam we wpisie o ulubionych materiałach dla początkujących. Sprawdź koniecznie, zaoszczędzą Ci dużo szukania!

___

Poleceń mogłabym dać wiele, ale ograniczę się do dwóch: papiery z serii Sirio Color i Keaykolour jeszcze nigdy mnie nie zawiodły i mają uniwersalne, ale i nieszablonowe kolory. Ale może mówię tak dlatego, że jest tam dużo brudnego różu. 😉 Pamiętaj też, żeby sprawdzić dokładnie rozmiar zaproszeń. Zwykle są w formacie A6, więc odpowiednia koperta będzie C6. Koperty mają kilka milimetrów zapasu w stosunku do kart zaproszeń, bo wiadomo, nikt nie chce się siłować z wyjęciem czegoś z koperty.

jak adresować kopertę

Jeśli masz ciemne koperty, to polecam wybrać jasny albo metaliczny tusz. Farby Finetec Coliro są świetną opcją, bo dają Ci kilkadziesiąt opcji kolorystycznych do wyboru, choć trzeba poświęcić czas na ich mieszanie. Szybszy w obsłudze będzie metaliczny tusz Iridescent Colour firmy Dr Ph Martins, a ładne krycie w białym kolorze uzyskasz tuszem North Wind White firmy Ziller. Wszystkie opcje pozwolą pięknie adresować kopertę i jeszcze dodadzą blasku. Win-win!

…albo pisakiem

Jak nie po drodze Ci ze stalówką, bo nie masz czasu albo ochoty (albo nie lubisz się brudzić, to też rozumiem), to na odsiecz przybywają pisaki. I znowu, żeby nie przytłoczyć opcjami, zajmijmy się dwoma, czyli brush penemdługopisem żelowym Gelly Roll.

jak adresować kopertę

Brush peny są idealne do szybkiej pracy: mają pędzelkową końcówkę, która daje ten wymarzony kontrastujący efekt pisanych linii.
Zwykle są jednak w ciemnych kolorach i wsiąkają w papier, więc miej to na uwadze! Czarny brush pen będzie najbardziej uniwersalny i poradzi sobie nawet na eko kopertach. Dla początkujących polecam Tombow Fudenosuke Hard, a z metalicznych opcji jest Zig Fudebiyori. Zaawansowani mogą wypróbować pisak z elastyczną końcówką, jak np. Pentel Sign Pen Artist.

Pomimo swoich licznych zalet, brush penami ciężko pisać po ciemnym papierze. Dobrą alternatywą są długopisy żelowe, a te z serii Gelly Roll firmy Sakura mają bardzo przyzwoite krycie. Trzeba, co prawda, trochę więcej się nimi napracować, żeby uzyskać grubsze linie, ale nadal pozostają łatwe w użyciu. Warto wypróbować!

Sealed with love

Na koniec zostawiłam prawdziwą wisienkę na naszym papierniczym torcie. Jest takie ładne angielskie wyrażenie sealed with love, czyli zapieczętowane miłością. Ja pokażę coś bardziej materialnego, czyli pieczęć lakową.

jak adresować kopertę
Tu dodatkowo włożyłam kopertę C6 w większą kopertę B6 z kalki – dla ochrony i dla efektu. Też super sprawa!

Lak w ostatnich latach przeżywa prawdziwy renesans. I nic dziwnego! W bardzo efektowny, a jednocześnie niezwykle prosty sposób można dodać element wieńczący dzieło. Może nie do końca dosłownie odpowiada na pytanie, jak adresować kopertę, ale jak dla mnie jest koniecznym elementem.

Pieczęć lakową możemy zrobić używając laku w laskach (albo pastylkach, kawałkach, w różnych jest formach) do roztapiania na łyżce albo w laku do pistoletu na gorący klej. Kolorów jest mnóstwo, więc na pewno znajdzie się pasujący do kopert. Dobrze by było, żeby się z nią zanadto nie zlewał, więc można poszukać jakiegoś komplementującego koloru.

Czy łyżka, czy pistolet (bez kontekstu to brzmi jak dosyć niepokojący dylemat…) – to już Twój wybór. Jedno i drugie rozwiązanie ma swoje wady i zalety, chociaż zdaje się, że pistoletu używa się szybciej, co ma duże znaczenie, jeśli masz do zalakowania 150 kopert.

Mój zestaw do lakowania pochodzi z brytyjskiej firmy Stamptitude (w Polsce są dostępne w Calligrafunie), która ma w swojej ofercie mnóstwo wzorów. Głównie botanicznych, ale są i różne ilustracje i napisy, więc jest w czym wybierać. Są też miejsca, w których można wykonać pieczęć według własnego wzoru, gdybyście na przykład chcieli ślubny monogram, albo ilustrację swoich twarzy (nie wiem, nie oceniam!). Dopóki zmieści się na niewielkim kawałku metalu, to można robić. 😉

Po co to wszystko?

A teraz pytanie, które na pewno pojawiło się gdzieś z tyłu głowy: czy warto robić tyle zachodu?
I podejrzewam, że odpowiedź na to pytanie przyszłaby bardzo szybko w momencie dostania takiej zalakowanej koperty.

Lak dodaje elegancji, odrobinę tajemniczości (bo zalakowane to przecież ogromnie ważne) i sprawia, że całe doświadczenie dawania i otrzymywania jest dużo, dużo większe. Dlatego więc myślę, że bez dwóch zdań warto zadać sobie odrobinę trudu i te koperty lakować. Wyglądają pięknie!

Ja oczywiście najbardziej lubię dodać do laku trochę suszonych kwiatów. One wszędzie pasują, a przynajmniej tak sobie wszystko tłumaczę. 🙂

Mam nadzieję, że przekonałam Cię do zadbania o doświadczenie dawania zaproszenia. Nawet najpiękniejsze zaproszenie świata nie zrobi takiego wrażenia, jakie by mogło w równie zachwycającej kopercie! Warto poświęcić na to czas i, jak zawsze w życiu, to na pewno wróci.

A ja z chęcią popatrzę, co pięknego stworzysz! Wyślij zdjęcie na instagramie na @fixupstudio. Powodzenia!