Stalówki do kaligrafii dla początkujących

Kaligrafia dla niewtajemniczonych może wydawać się dosyć… magiczna. Dziwne narzędzia, które wydają się trudne, a już na pewno nie mają łatwych do zapamiętania (a co dopiero wymówienia!) nazw. Numerki, firmy, zwyczajowe nazwy – nie sposób od samego początku się w tym połapać. Jeśli więc przyprowadziło Cię tutaj pytanie o stalówki do kaligrafii, pozwól, że przedstawię Ci moje propozycje.

Gwoli ścisłości, to już drugi wpis z tej serii. Pierwszy znajdziesz tutaj >> Najlepsze stalówki dla początkujących #1. Znajdziesz tam klasyczną trójkę, czyli trzy pewniaki, które poleca już pewnie każdy. W tym wpisie zobaczysz kilka mniej popularnych propozycji wraz z przykładami pisania. Wiadomo, to najważniejsze. 😉

Ostatnia uwaga: jak zawsze w przypadku stalówek ostrych, nie ma znaczenia, czy piszesz prawą czy lewą ręką. Będą pasować wszystkim!

Stalówka Hunt 512

stalówka hunt 512

Ta stalówka to moje dosyć przypadkowe odkrycie, ale jakże szczęśliwe! Średnio elastyczna, a więc nie wymaga dużo nacisku. To jest zawsze dobry wyznacznik na początek.

Z drugiej strony nie jest zbyt miękka, więc trudniej o kleksy spowodowana zbyt entuzjastycznym naciskiem. Nie ma ekstra cienkiej końcówki, więc linia włosowata nie będzie najcieńsza z możliwych, ale od tego są inne stalówki. Pisanie stalówką Hunt 512 to naprawdę sama przyjemność!

To wygodna i uniwersalna stalówka do kaligrafii, która sprawdzi się w wielu pracach. Warto przy okazji sprawdzić sąsiednią stalówkę, czyli Hunt 513. Jest większa, ale zobaczysz, że też będzie dla Ciebie dobra.

Stalówka Leonardt 111

Dla odmiany teraz pokażę Ci stalówkę, która daje cieniutką linię włosowatą – Leonardt 111 EF. Manuscript nie żartuje, kiedy oznacza stalówkę “EF”! Polubiłam się z tą stalówką na tyle, że trafiła do mojego zestawu do kaligrafii imion. Potrafi dać naprawdę piękny, delikatny efekt.

Stalówka Leonardt 111 jest bardzo cienka, więc pamiętaj o lekkim ruchu dłoni. Staraj się znaleźć jak najlepszy balans między naciskiem w dół a lekkością ruchu w górę.

Stalówki do kaligrafii najlepiej testować w dobrym zeszycie ćwiczeń (z najlepszym papierem, oczywiście) >> sprawdź, co dla Ciebie przygotowałam!

Stalówka Nikko 357

Na koniec stalówka zupełnie inna od dwóch pozostałych: Nikko 357 prosto z Japonii. To stalówka typu spoon – jak się jej przyjrzysz, to zobaczysz pewne podobieństwo do łyżki.

Jest raczej sztywna, a więc dobra dla tych, którzy mają więcej siły w dłoni. Może się sprawdzić u Ciebie, jeśli stalówki Steno są zbyt elastyczne i często powodują kleksy.

Stalówka Nikko 357 będzie też dobra do pisania farbami Coliro. Jest w stanie zmieścić dużo farby lub tuszu, więc na pewno pisanie nią nie będzie wymagało bardzo częstego ponownego zanurzania.

Stalówki do kaligrafii dla początkujących – podsumowanie

Tak zatem prezentuje się kolejna trójka stalówek przystępnych początkującej dłoni. I jak to ze wszystkim w życiu bywa, najlepiej sprawdzić każdą po kolei i zobaczyć, która będzie najbardziej odpowiadać. Mam nadzieję, że każda z nich!

A żeby nigdy nie zabrakło Ci nowych materiałów do ćwiczeń, zapisz się mój newsletter; regularnie wysyłam nowe arkusze. 🙂