
W dzisiejszych czasach nie możemy narzekać na brak różnorodności na rynku brush penów – jest ich naprawdę mnóstwo! Z większością z nich znam się już całkiem dobrze, więc gdy tylko wypatrzę coś nowego, od razu mam ochotę przetestować.
Tak właśnie było w przypadku brush penów LePen Flex, które znalazłam w zagranicznych poleceniach. Na szczęście były dostępne i w naszym kraju, dlatego mogłam poprosić o nie w prezencie gwiazdkowym i wypróbować!
Brush peny LePen Flex występują w kilku wariantach, ale ja zdecydowałam się na zestaw 10 pastelowych kolorów. W końcu lubimy to, co lubimy! Mimo to, pisaki są dobrze napigmentowane, nasycone i nie ma żadnego problemu z ich widocznością. Nie zauważyłam problemów z nadmiernym wysychaniem, ale oczywiście nie zostawiamy pisaków otwartych przez dłuższy czas.
Brush peny są przystępne cenowo w porównaniu do innych na rynku – zestaw 10 sztuk kosztuje ok. 70 zł. Często na jeden pisak musimy wydać 9-15 zł, więc tutaj LePen Flex wydają się dobrą inwestycją.
Do pisania brush penami wybieramy papier gładki, nieszarpiący pisaka. Dobry papier wpływa na żywotność brush pena, a także na efekt estetyczny – brak rozlanych kresek, przebijania tuszu i innych nieprzyjemnostek. W kaligrafii czy w brush letteringu papier dobrej jakości to podstawa!
Wyjątkowe cechy brush penów LePen Flex
Co ciekawe, i zauważalne od razu, brush peny LePen Flex są dużo cieńsze od innych. Mają niezwykle smukłą obudowę, która na pewno ma wpływ na komfort trzymania pisaka. Człowiek przyzwyczajony do innych brush penów przeżywa mały szok, biorąc je do ręki! Pisak przypomina grubością raczej ołówek niż podobne brush peny. Nie nazwałabym ich niewygodnymi, co zresztą jest kwestią bardzo indywidualną, ale myślę, że przy dłuższym pisaniu mogą nieco męczyć.
Brush peny LePen Flex mają
malutką, cienką, zbitą końcówkę, która oczywiście jest elastyczna. Można kaligrafować! Da się uzyskać ładne kontrasty bez problemów, a mała końcówka pozwala na pisanie małych liter. Ze względu na swoją wielkość, doskonale sprawdzi się w plannerach, kalendarzach i zeszytach. Do dużych formatów raczej wybrałabym inne pisaki. :) Ważne jest też to, że
żaden pisak nie miał poszarpanej końcówki, co oznacza wysoką jakość produkcji (
patrzę na was, brush peny z Action!).
Wielkość końcówki w połączeniu z estetycznie dobranymi kolorami to chyba największa zaleta tych pisaków. Jeżeli chodzi o mnogość kolorów, to największy wybór mamy wśród pisaków o dłuższej końcówce (jak Tombow ABT Dual Brush), natomiast małe końcówki mają bardziej ograniczoną ofertę.
Czy brush peny LePen Flex to dobry wybór dla początkujących?
Brush peny LePen Flex wydają się przyjemną opcją do kaligrafowania. Można powiedzieć, że spełniają wszystkie wymagania: są niedrogie, mają ładne kolory, końcówka nie jest zbyt miękka, a całość jest naprawdę dobrej jakości. Chciałabym je polecić nawet od samego początku przygód z kaligrafowaniem, ale… z małą gwiazdką. Dla osoby, która jeszcze uczy się właściwego trzymania pisaka, ta obudowa może sprawiać trochę problemów.
Dla wszystkich innych, czyli już nieco zaprawionych w bojach kaligraficznych, mogę polecić z czystym sercem. Ładne kolory, małe litery, niewysoka cena – czego tu nie lubić?
Wypróbuj brush peny LePen Flex w zeszycie ćwiczeń
W moim sklepie czeka arkusz ćwiczeń, z którym brush peny LePen Flex na pewno się polubią – sprawdź i napisz coś pięknego!
PS Tekst recenzji, jak i zdjęcia (i napisy na zdjęciach!), są oczywiście wykonane moją ręką.
Zostaw komentarz