kaligrafia na papierze czerpanym

Jak wykorzystać papier czerpany w kaligrafii

Wielu czaruje swoim nonszalanckim wyglądem. Innych (choć często i tych samych) rozczarowuje swoimi wymaganiami… a trochę ich jest! Warto podchodzić do pracy przygotowanym, z właściwymi narzędziami i całym arsenałem cierpliwości oraz wyrozumiałości. I wiadomo, najlepiej sporym zapasem na wypadek nieszczęścia. 😉

Papier czerpany, bo o nim oczywiście mowa, zdobywa serca, ale jest to niekiedy miłość wymagająca. Dlatego każdego śmiałka marzącego o kaligrafii na papierze czerpanym, zapraszam do zapoznania się z moimi wskazówkami.

Czym pisać po papierze czerpanym?

W kaligrafii narzędzia pracy to sprawa kluczowa. Właściwa kombinacja tusz + papier potrafi spędzić sen z powiek, a przy papierze czerpanym poziom trudności wzrasta!

Do tej pory najlepiej sprawdza się u mnie pisanie ostrymi i cienkimi stalówkami – bez wahania sięgnęłabym po stalówkę Nikko G i jej podobne (np. Nikko 357, o której wspominałam we wpisie o mniej znanych stalówkach dla początkujących). Stalówki średnio elastyczne mogą łatwiej łapać włókna papieru, czego zdecydowanie chcielibyśmy unikać. To w końcu najczęstsza przyczyna kleksów. 😉

Warto jednak mieć kilka stalówek pod ręką i sprawdzić, która się sprawdzi. Po bardziej chropowatej strukturze papieru będzie łatwiej pisać stalówką elastyczną, a po gładszej cieńszą i twardszą.

Oprócz stalówki będziesz potrzebować również tuszu bądź atramentu, choć tym pierwszym będzie łatwiej. Tusze do kaligrafii są zwykle gęstsze, dzięki czemu ograniczymy potencjalne rozlewanie i pajączkowanie. Zwróć uwagę, żeby nie pisać tuszem rysunkowym; nie dość, że są dosyć wodniste, to zwykle nie dogadują się najlepiej z ostrymi stalówkami.

Ja najczęściej używam czarnego tuszu Kuretake Sumi Ink (który sprawdza się chyba w każdej sytuacji) albo farb Finetec Coliro dla dodatkowego blasku.

winietki na papierze czerpanym

Jak wybrać papier czerpany?

Jeśli papier czerpany czymś zachęca, to zwykle jest to kwestia jego faktury – surowości i naturalności. Jednak nie każdy papier będzie nadawał się do kaligrafii, a przynajmniej nie do takiej, co nie sprawia większych problemów.

Zasada co do papieru jest taka sama, jak w przypadku “zwykłych”, niepowlekanych bloków: im gładszy, tym lepszy.
Im wyraźniejsza faktura, im bardziej widoczne siatki, tym trudniej będzie pisać stalówką. To samo dotyczy wszelkich dodatków kwiatowych. Niewątpliwie dodają uroku i praca na papierze z bławatkiem będzie prezentować się wspaniale, natomiast trzeba się przygotować na niespodziewanego kleksa po zahaczeniu stalówką o płatek.

W kwestii poleceń konkretnych producentów, z czystym sumieniem mogę polecić papiery dostępne w Calligrafun. Jedynym minusem może być dość ograniczony wachlarz kolorów i niekiedy długi czas oczekiwania na dostępność. Ale przynajmniej mamy pewność, że te papiery są robione przez eksperta w swoim fachu!

A może… druk na papierze czerpanym?

Na koniec ostatnia często poruszana sprawa, czyli drukowanie na papierze czerpanym. Mało która drukarnia się tego podejmuje, a jeśli już, to z zastrzeżeniem, że efekt 100% pokrycia tuszem jest praktycznie niemożliwy do osiągnięcia. Obecnie żadna drukarka atramentowa nie jest w stanie dokładnie zadrukować tak nierówną powierzchnię. Jeśli więc marzysz o zaproszeniach drukowanych na papierze czerpanym, przygotuj się na bardzo… organiczny look. 😉

I to tyle w tym krótkim poradniku o kaligrafii na papierze czerpanym! Mam nadzieję, że ułatwi pracę z tym niełatwym, choć wdzięcznym materiałem i będą powstawać piękne rzeczy. Powodzenia!